Cztery płyty #11 [4/18]: Golgothan Remains, Remo Drive, A.A.L. (Against All Logic), тпсб

Siła rekomendacji:

💥💥💥 – bardzo mocna

💥💥 – mocna

💥 – powyżej średniej


Golgothan Remains Perverse Offerings to the Void

Za mało słucham death metalu, aby Golgothan Remains nazwać objawieniem (bo być może za rogiem czai się piętnaście lepszych ekip), ale co tam: “Perverse Offerings to the Void” to jedno z lepszych wydawnictw tego roku i jestem przekonany, że ten stan rzeczy utrzyma się do końca grudnia. To pasjonujący konglomerat okrutnie ciężkich punchów, melodyjnych, szybkich sekwencji i błyskotliwych kompozycji. W poszukiwaniu klucza do odpowiedzi “dlaczego tak dobrze to brzmi” należałoby skupić się na tym, co dzieje się w tle – a tam szaleje black metal. Chyba wreszcie otrzymałem Ulcerate, które mi się (bardzo) podoba.

💥💥💥


Remo DrivePop Music [EP] (Epitaph)

Wyobrażałem sobie, że ten tercet przetrwa kilka dekad – aż do momentu, gdy staną się legendarni. No nie, tak nie będzie, perkusisty już nie ma, a “Pop Music” to – prawdopodobnie – ostatnia okazja, aby całą trójkę razem usłyszeć. Pomimo mojego uwielbienia Remo Drive nie jestem w stanie wykrzesać z siebie takich emocji, jak w przypadku ubiegłorocznego longplaya “Greatest Hits”. “Pop Music” to epka działająca na zasadzie: “hej, przypominamy się. Mamy trzy ścieżki, z którymi trzeba coś zrobić”. I spoko, bo to cały czas wyższa półka emo-power popu, szczególnie singlowe “Blue Ribbon”. Ot, niezłe zamknięcie pewnego rozdziału. Zżera mnie ciekawość co dalej.

💥 1/2


A.A.L. (Against All Logic) 2012 – 2017 (Other People)

Publika i krytycy kochają Nicolasa Jaara. Wszystko, czego się dotknie, zamienia w złoto i nie inaczej jest z projektem A.A.L. (Against All Logic) i płytą “2012 – 2017”, która niczym taran zgarnia w recenzjach noty bliskie pełnej puli. Wyjdę pewnie na zgreda, ponieważ Nicolasa tylko lubię. Dlatego moja sympatia względem tych nieszczególnie nowoczesnych deep-funky-soul house’owych rozkmin jest nieco ograniczona. Jaar jest niezwykle sprawnym i lotnym artystą, a jego nagrania *zawsze* brzmią idealnie. A ja wolę, gdy przynajmniej od czasu do czasu krawędzie nie są perfekcyjnie równe i gdy obok bezpiecznych dźwięków jest też szczypta ryzyka. Dlatego też polecam i równocześnie z lekka kręcę nosem.

💥 1/2


тпсбSekundenschlaf (Blackest Ever Black)

Na początku nie wiedziałem, jak ugryźć “Sekundenschlaf”. Fundamentem materiału jest ambientalne techno, które тпсб maltretuje jungle’em i breakbeatem. Nie zawsze ten eksperyment przynosi coś pozytywnego, fragmentarycznie robi się chaotycznie, zaś niektóre miszmasze wydają się przekombinowane. Jednak zdecydowana większość sprawia sporo przyjemności – i w pewnym momencie nasze zaintrygowanie nie ma już nic wspólnego z łączeniem kropek, a dotyczy podejrzanie niezłej warstwy dancefloorowej.

💥 1/2

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.