Xiu Xiu – FORGET (2017)

Denerwuję się, gdy widzę marnowany potencjał. Xiu Xiu w tej materii mają już spore doświadczenie, o czym poniekąd wspominałem rok temu w notce o „Plays the Music of Twin Peaks”, jednej z lepszych płyt 2016. Wtedy jednak Xiu Xiu posiłkowali się magią Twin Peaks (to żaden zarzut) i tak naprawdę nie było wiadomo, czy rzeczywiście jest to renesans formy. Nie przedłużając: owszem, coś jest na rzeczy. Jamie Stewart niby robi to, co zawsze, czyli kładzie nacisk na chaotyczne, niespójne i wahliwe melodie; różnica jest taka, że o „FORGET” przynajmniej się troszczy. A kiedy się troszczy, nie musimy już na siłę szukać dobrych wstawek – wszystko jest jak na dłoni. Wreszcie ktoś wziął się za porządki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.