William Basinski – A Shadow in Time (2017)

Przez tyle lat chciałem ponownie wrócić do emocji, które towarzyszyły mi przy pierwszych odsłuchach „The Disintegration Loops”. Obawiam się mocnych słów, więc może poprzestańmy na tym, że cała ta seria szczególnie wpłynęła na mój gust. I teraz, w 2017, znów tam wracam. W innych okolicznościach, ale wreszcie, po tak długiej przerwie, mogłem przynajmniej przez te 20 minut nie tyle sobie pobieżnie przypomnieć ‚stare czasy’, co rzeczywiście w nich uczestniczyć. „For David Robert Jones” jest cudowne w każdym calu: organowy, mglisto-błogi ambient niespodziewanie przecina zapętlona, halucynogenna partia saksofonu, która towarzyszy nam do samego końca. Basinski osiąga TEN efekt, gdy nie wiadomo, czy ścieżka się rozpada, a może tak naprawdę rozciąga się w nieskończoność. Odpływamy. Tytułowy utwór działa już na innych, bardziej konwencjonalnych falach drone-ambientu, gdzie dramatyzm przykrywa iluzję. Tym samym zostajemy delikatnie wytrąceni z równowagi. Jest prawie idealnie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.