Przegląd: techno #1/17 (m.in. Ancient Methods, Pan Daijing, nthng, Emptyset)

Ancient Methods – The First Siren [EP]

(Persephonic Sirens)

Techno zasilane industrialem nierzadko łapie też kontakt z parkietem. Nie jest to relacja szczególnie bliska. Być może dochodzi do sprzężenia, ale prędzej czy później i tak wyczujemy pewną rezerwę. Na „The First Siren” sytuacja wygląda inaczej – w okamgnieniu obejmuje nas masywny, soczysty ebm. Bezpośredniość i bezceremonialność Ancient Methods wprawiają w osłupienie. (8/10)

Pan Daijing – A Satin Sight [EP]

(Bedouin)

Pierwszy tegoroczny █▬█ █ ▀█▀. „A Satin Sight” to 21 minutowy poligon doświadczalny, gdzie każdy manewr kończy się sukcesem i piciem szampana. Tektoniczne, masywne uderzenia; minimalny klubowy puls; ebmowe melodyjki; zwichrowane noise’owe wiązki – karnawał mocarnego i zarazem przystępnego techno. Lista roczna na 102%. (8/10)

nthng – It Never Ends  

(Lobster Theremin)

Orzeźwiające, głębokie dub techno o ambientalnym podłożu z dodatkiem rave’u oraz lo-fi house’u. Olśniewająco żywa płyta.  (7,5/10)

 

Carsten Jost – Perishable Tactics

(Dial)

Minęło aż siedemnaście lat od ostatniego albumu Carstena Josta, jednego z założycieli Dial Records. Taka przerwa dodaje smaku – bo skoro Jost ‚wrócił, to przecież musi mieć asa w rękawie. Nie do końca tak jest; „Perishable Tactics” nie jest albumem, przed którym ktokolwiek będzie bił pokłony, jednakże trudno sobie wyobrazić, aby można było przejść obok tego materiału obojętnie. A dlatego, że Niemiec, jak mało kto, czuje house w skali micro. Prawie gotowy produkt elegancko rozprowadza po ambientowej tafli. W ostatnim etapie instaluje rzewne minimal techno; koniec końców uzyskuje błyszczące, czyste i nastrojowe ~klubowe brzmienie. (7,5/10)

Scuba Death – The Worm at the Core

(Further)

Drugi longplay Scuba Death (Ricardo Donoso) sprawił, że powróciły moje wspomnienia związane z „Automne Fold” Kangding Ray i debiutem Desolate. Pod względem klimatu „The Worm at the Core” jest właściwie bliźniaczo podobne. Także przede wszystkim roznamiętnia subtelnością i nieśmiałymi próbami wywołania w słuchaczu niepokoju, głównie poprzez enigmatyczne dźwięki w tle oraz – w tym kontekście – rozluźniające techno ambientalne melodie przewodnie. Legitne. (7,5/10)

SØS Gunver Ryberg, Aïsha Devi, Rrose & Paula Temple – Decon/Recon#2 [EP]

(Noise Manifesto)

Techno dream team w akcji. Jak na industrialne techno jest subtelnie, z pressingiem na detale rozgrywające się w tle: ambientalne faktury, idmowe molekuły, czy też niby-orientalne wokalizy (vide ostatni numer, który mógłby z powodzeniem funkcjonować w repertuarze Holly Herndon). Łomot w białych rękawiczkach. (7/10)

Blush Response – Human Augmentation [EP]

(Sonic Groove)

Kiedy kropla techno drąży industrialową skałę. Całkiem sensowne fabryczno-dancefloorowe otwarcie roku. (7/10)

Akufen – ep 

(Karat)

Czy Marc Leclair znów będzie rozdawał karty na scenie microhouse’u? Po tej epce mam dobre przeczucia. (7/10)

Black Merlin – Proto World  [EP]

(Berceuse Heroique)

Szamani przejmują fabrykę. (7/10)

Emptyset – Borders

(Thrill Jockey)

Mam przeczucie, że Anglicy posiadają tajemne laboratorium, do którego prowadzą kręte schody, wokół wszędzie wiszą pochodnie, nad głową przelatują nietoperze, a przewodnikiem jest garbaty koleś bez oka. I w tym laboratorium trwają nieprzyzwoite eksperymenty z basem. Bo Emptyset w sumie nic innego nie robią oprócz prób przeformułowania na nowo brzmienia basu. Niewykluczone, że jest w tym też jakaś forma zabawy. Może o tym świadczyć pewna powściągliwość; „Borders” nie testuje naszej cierpliwości, szybko przechodzi do konkretu, nie celebruje ‚nieprzemijalności’ techno noise’u (już sobie wyobrażam, jak ktoś inny robi z tego 90 minutowe wydawnictwo, które mogłoby jedynie ranić). A takie zaszumione miniaturki zawsze można brać w ciemno. (7/10)

FJAAK – FJAAK

(Monkeytown)

Pomysł: zsynchronizować ze sobą outsider house i industrial techno. Do tego cofnąć się w czasie do lat dziewięćdziesiątych. Wykonanie: więcej niż przyzwoite. (~7/10)

Diaster – Enchantments  [EP]

(DVNTT)

Ambient/minimal techno skute dark ambientowym lodem. Wciąga. (~7/10)

Jesse Osborne-Lanthier – Unalloyed, Unlicensed, All Night! [EP]

(raster-noton)

Zglitchowany idm bez szczególnych właściwości.

Prostitutes – Dance Tracksz

(Diagonal)

Industrialne techno z (raczej) drażniącymi synth melodyjkami. Nie moja bajka.