PODCASTY 2017 wg „Nie słuchasz techno, nie idę z Tobą do łóżka”

Zestawienie przygotowane przez fanpage Nie słuchasz techno, nie idę z Tobą do łóżka.


15. RrrkrtaCxemcast 52

Z nieukrywaną satysfakcją zaczynamy od akcentu krajowego w postaci Rrrkrta i jego podcastu nagranego w ramach serii Cxemcast powiązanej z kijowskim kolektywem Схема.

Organizator Brutażu zabiera w nim w ponad godzinną podróż w rejony, które zdaje się eksplorować ze szczególnym upodobaniem – „przestrzennego techno”, które z jednej strony hipnotyzuje repetycjami, ale jednocześnie oferuje znacznie więcej od jednoznacznie mrocznej atmosfery. Sety Rrrkrta na rzeczonym Brutażu wielokrotnie stanowią jego najciekawszą część i powodują, że słuchacz czuje się jakby… skakał po chmurkach. Dziwnych i zdecydowanie ciemnych, ale wciąż przyjemnie lekkich, czego próbkę macie poniżej.


14. Roi PerezTRUANCY VOL. 188

Pochodzący z Izraela Roi Perez jest rezydentem Panorama Bar, udziela się także w ramach berlińskiej sceny queerowej w związku z cyklem wydarzeń Snax. Słuchając podcastów Pereza łatwo jest zrozumieć jego szybki „awans” i fakt, że coraz więcej mówi się na jego temat w kręgach niezależnych stolicy Niemiec.

Roi Perez nie stawia zazwyczaj na brzmienia ciężkie i eksperymentalne, skupiając się natomiast na rytmice, tempie, „przestrzennym brzmieniu” i umiejętnym balansowaniu pomiędzy techno oraz muzyką house, czyniąc to jednak bardzo biegle. Właśnie w takiej stylistyce utrzymany jest podcast nagrany przez niego dla TRUANTS. Polecamy Waszej uwadze.


13. Dj Haram & BEARCATRinse FM

Nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu Dj Haram. Jej podcasty oraz sety przypominają przejazd kolejką górską bez jakiegokolwiek zabezpieczenia. Techno miesza się w nich z r’n’b, grime, muzyką arabską, a na końcu można jeszcze oberwać w buzię jakimś dodatkowo wzmocnionym remiksem utworu Death Grips lub Clipping. W miejscach, w których wszyscy myślą, że określone połączenie nie może się udać, DJ Haram zdaje się mówić „wait a minute” i następnie czyni je niezwykle zgrabnie.

BEARCAT także przyzwyczaiła do odważnych połączeń, których obserwowanie daje słuchaczowi bardzo dużo frajdy. Wrzućcie te wszystkie elementy do jednego garnka, wymieszajcie i powstaje pyszne danie, czego dowód poniżej.


12. mobilegirl i-D

Tegoroczne podcasty mobilegirl oraz jej udziały w audycjach radiowych Rinse FM bardzo rozbudziły apetyt w związku z premierą jej debiutanckiej EP. O ile finalnie „Poise” stanowi drobne rozczarowanie, o tyle nie można odmówić artystce związanej z wytwórnią STAYCORE ogromnego talentu w zakresie selekcji DJ-skiej.

Dobrym przykładem jest chociażby podcast nagrany przez nią dla i-D. Idealnie wyważony pomiędzy melancholią, tańcem, brzmieniem bardziej zachowawczym i stonowanym oraz energicznym. Przy okazji mobilegirl gwarantuje w nim przegląd tego, co ciekawego działo się w minionym roku na scenie berlińskiej, gdyż nie brakuje w nim utworów Mechatoka, SKY H1, GILa czy Toxe.


11. Laurel Halo Discwoman VOL. 27

Ależ dużo radości dawało w minionym roku obserwowanie kierunków rozwoju Laurel Halo. Dotychczasowa „muzyczna prymuska” i introwertyczka skupiająca się głównie na eksperymentach (wielokrotnie wręcz matematycznie precyzyjnych, czego szczytowym przejawem było „Quarantine”) zaczęła eksplorować jaśniejsze barwy i taneczne rejony. Biorąc pod uwagę ponadprzeciętną wrażliwość Halo, dało to świetne rezultaty i to zarówno studyjnie, jak i w ramach nagrywanych podcastów.

Nie inaczej jest w przypadku tego nagranego dla Discwoman. Bas rodem z nowojorskich klubów zderza się w nim z berlińskim tanecznym sznytem (przeprowadzka Laurel Halo do stolicy Niemiec zrobiła swoje), rozmarzone pejzaże z surowością parkietów o 4 rano. Ciężko jest nie podziwiać Laurel, biorąc pod uwagę, z jaką lekkością łączy te wszystkie żywioły.


10. coucou chloei-D

Imponujące jest to, co wyczyniała w tym roku coucou chloe, szczególnie, że pochodząca z Nicei artystka zajmuje się muzyką dopiero od około 1,5 roku (!).

Coucou błyskawicznie odnalazła się w nowych realiach (przed przeprowadzką do Londynu była studentką ASP w swoim rodzinnym mieście) i zrobiła w światku muzycznym zamieszanie godne tajfunu. W minionym roku Chloe nie dość, że zaprezentowała bardzo ciekawe nagrania studyjne (współpracując z innym zdolniachą – sega bodega), nadto świetnie radziła sobie w setach DJ-skich i nagrała parę imponujących podcastów, w których z charakterystyczną sobie swadą pokonuje bariery gatunkowe. W tym nagranym dla i-D zaprezentowała selekcję mogącą porwać do tańca nawet największego ponuraka. Sprawdźcie zresztą sami. Smacznego!


9. SPFDJI’M JUST A HIGHLY SENSITIVE PERSON

Na temat SPFDJ już niedawno pisaliśmy, w znacznej mierze właśnie za sprawą jej rewelacyjnych podcastów. Zdecydowanie warto śledzić jej profil na Soundcloud, który stanowi prawdziwą kopalnię dobrych brzmień – zarówno tych publikowanych przez SPFDJ, jak i w kontekście udostępnianej przez nią twórczości innych wykonawców.

Załączony poniżej podcast stanowi esencję DJ-skiego stylu mieszkanki Berlina. Zaprezentowana w nim selekcja jest momentami surowa i duszna, ale jednocześnie wyczuwa się w nim dużą wrażliwość i upodobanie do brzmień dalece wykraczających poza monotonne „dociskanie gazu do dechy”. Wyobrażam sobie ten podcast jako nieformalny soundtrack do „Melancholii” Larsa von Triera – idealnie oddaje nastrój nieuniknionego, ale w gruncie rzeczy pięknego końca świata.


8. CielIlian Tape PODCAST VOL. 26

Sam już nie wiem, ile razy przesłuchałem ten podcast – kilkanaście, a być może kilkadziesiąt. Faktem jest, że nie można się od niego oderwać. Pochodząca z Toronto Ciel wchodzi w nim w obszar „next level after next level” i gwarantuje bardzo przyjemną 1,5 godzinną muzyczną podróż, jednocześnie pokazując, że nawet w 2017 roku da się brzmieć świeżo oraz podążać swoją drogą.

Ciężko zakwalifikować brzmienie, które preferuje Kanadyjka. Pobrzmiewają w nim nuty jungle, drum and bassu, ale ta „baza” jest zmodyfikowana, rozmarzona, miło spowolniona i przestrzenna (dreamy jungle?). Wczesne lata 90-te zderzają się tutaj z muzyką na wskroś współczesną, a całość płynie sobie niepostrzeżenie, dając słuchaczowi bardzo dużo frajdy od pierwszej do ostatniej minuty. Warto obserwować tę postać, intuicja podpowiada mi, że zajdzie naprawdę daleko.


7. CourtesyTRUANCY VOL. 195

Wielokrotnie pisaliśmy już o tym, jak bardzo udany był miniony rok dla kopenhaskiego kolektywu Ectotherm, czego zwieńczeniem był ich niedawny showcase w Berghain / Panorama Bar. Bez wątpienia zaś najwięcej zamieszania zrobiła Courtesy, o której było głośno zarówno w kontekście jej setów DJ-skich, jak i świetnych podcastów, chociażby nagranych dla Crack Magazine czy właśnie TRUANTS.

Dunka wypracowała bardzo ciekawy styl, czego dowód macie poniżej. Courtesy w żadnej mierze nie wypiera się „klasycznego techno”, ale zabawa tkwi w tym, że bardzo umiejętnie miesza je ze swoistą nostalgią skierowaną w rejony acid techno, acid house’u czy kultury rave. Całość robi szczególnie duże wrażenie biorąc pod uwagę bardzo duży talent Courtesy i jej wyczucie do płynnego przechodzenia przez rozmaite muzyczne światy (co przecież stanowi istotę dobrego podcastu). Zanotujcie tę postać w swojej pamięci, z pewnością da nam jeszcze dużo radości, zarówno w ramach nagrywanych podcastów, jak i jej udziałów w audycjach NTS Radio.


6. KABLAMRA.564 (Resident Advisor)

Rzeczy, które wyczynia w tym podcaście Szwedka związana z wytwórnią Janus są trudne do opisania. Jest jak u Hitchcocka – prędko następuje trzęsienie ziemi, a potem jest już tylko mocniej.

KABLAM zabiera w nim w podróż przeznaczoną tylko dla zawodników gotowych na duże, ale i satysfakcjonujące wyzwania. Jeśli pojawia się techno – jest surowe, jeśli bass music – dodatkowo wzmocnione i „poszarpane”. Ostatecznie wszystko i tak ugniata się pod naporem jakiejś obłąkanej mieszaniny gabberów, przełamywanych rytmów i metalowych okrzyków. Jeśli potrzebujecie muzyki, która pozwoli Wam wyzwolić napięcie, to propozycja właśnie dla Was. Oczyszczenie umysłu gwarantowane.


5. Deena Abdelwahed Discwoman VOL. 29

Przyznajmy to wprost: jako pokolenie cierpimy na „short attention span”. Robimy za dużo rzeczy naraz, czytamy trzy książki jednocześnie, mamy otwartych 8 aplikacji w telefonie, za którymi chowamy swoje insecurities. Umiejętność skupienia się i spojrzenia na pewne sprawy „z boku” zanika.

Tym bardziej należy zatem cenić tych, którzy zwracają na ten problem uwagę i pozwalają to (chociaż na chwilę) zmienić, także poprzez muzykę. Rewelacyjny jest podcast nagrany przez Tunezyjkę Deena Abdelwahed dla Discwoman. Punktem wyjścia dla oddanego w nim nastroju jest francuskie słowo „Descente” odzwierciedlajace stan refleksji i spowolnienia, następujące po czasie euforii i szczęścia. Każdy z nas zna to uczucie, prawda? Bywa dziwne, ale jednocześnie na swój sposób przyjemne.

Deena perfekcyjnie odzwierciedla ten stan w poniższym podcaście. Dużo w nim ciepłych repetycji, ambientowych pejzaży, nie brakuje także naleciałości związanych z muzyką arabską. To godzinna wycieczka w inny wymiar, do której gorąco Was zachęcam.


4. JASSSCRACK VOL. 175

Podcast nagrany przez JASSS dla Crack Magazine jest jednym z tych, które powodują opad szczęki po pierwszym przesłuchaniu oraz kompulsywne katowanie przycisku „play” przez kolejnych parę dni.

Czego bowiem my tutaj nie mamy? Jest techno, jest „połamany IDM”, jest acid house, z pewnością zaś przez cały czas jest obecna bardzo duża dynamika i perfekcyjne operowanie przejściami w kolejne muzyczne światy. Biorąc wszystkie te kwestie pod uwagę, w żaden sposób nie dziwi fakt, że JASSS została wybrana do starannie wyselekcjonowanego grona artystów wspieranych przez SHAPE platform, zajmując miejsce obok takich postaci jak Vladimir Ivkovic, Pan Daijing, Naked czy Deena Abdelwahed, której podcast możecie znaleźć pod numerkiem 5 niniejszego zestawienia.


3. ObjektDEKMANTEL PODCAST 116

Objekt wielokrotnie już udowodnił, że jest „game changerem” i potrafi udanie dokonywać połączeń, o których inni nawet by nie pomyśleli. Pomimo tego, należy przyznać, że jego podcast nagrany na rzecz Dekmantel stanowi jeszcze dalej idący krok w tym zakresie i jest przejawem opanowania tej sztuki do perfekcji. Śmiałe muzyczne eksperymenty idealnie wymieszały się w nim z elementami tanecznymi, w efekcie czego powstało przepyszne, perfekcyjnie zbilansowane danie.

O tym, jak ciekawy jest ten podcast, najlepiej świadczy fakt, że opisanie stylistyki w nim zawartej to zadanie karkołomne. Sporo tutaj abstrakcji, do której Objekt zdążył nas już przyzwyczaić, ale gdy już wydaje się, że jesteśmy „na tropie”, Brytyjczyk urozmaica podcast jakimś cieplutkim dubem lub rozmarzonym jungle, by następnie znowu pobawić się w dekonstrukcję muzyki tanecznej. Dodatkowo, pomimo tego, jakimś cudem całość jest bardzo spójna i można jej z powodzeniem słuchać w przeróżnych okolicznościach. Nocny spacer? Jasne. Droga do pracy? Pasuje. Siłownia? Jak najbardziej. Czapki z głów, inaczej nie da się podsumować tego dokonania.


2. Juliana HuxtableMASK MIX: AN IMPROVISATIONAL MOOD

Co znamienne, nie miałem najmniejszych wątpliwości w kontekście umieszczenia w tym zestawieniu Juliany Huxtable, podczas gdy bardzo ciężko było mi wybrać zaledwie jeden spośród jej tegorocznych podcastów. Amerykanka stworzyła ich bowiem mnóstwo, wszystkie zaś na bardzo wysokim poziomie.

Waszą szczególną uwagę zwracam jednak na ten – nagrany na rzecz Mask Magazine. Juliana zaprasza w nim na szaloną i nieprzewidywalną podróż, przez większość czasu na szóstym biegu. Ograniczenia w świecie Huxtable po prostu nie istnieją. Mamy tutaj zarówno brzmienia zakorzenione w jej rodzinnym Nowym Jorku (vogue house, bass music, nawiązania do r’n’b), mrugnięcia okiem do dźwięków kojarzonych raczej z Europą (nie brakuje bowiem techno), jak i do kultury pop (przejście z poszarpanej muzyki klubowej do Zayna Malika – ona naprawdę płynnie to robi, poczekajcie do końcówki!). Ten mix to przeszło godzinna zabawa muzyką, która daje mnóstwo frajdy i pokazuje, że to właśnie rzeczona frajda się liczy, nie zaś utarte schematy, ograniczenia i myślenie według schematu „przecież nie wypada tego łączyć”.


1. CALL SUPER – TRUANCY VOL. 196

Dotarliśmy do mety, robaczki. W pierwszej kolejności życzymy Wam jednak jak najbardziej udanego 2018 roku, pełnego uśmiechów na twarzach, miłości, zrealizowanych marzeń i dobrej muzyki!

Tej zaś z pewnością nie brakuje w podcaście nagranym przez Call Super dla TRUANTS. Nazwijmy rzecz po imieniu: wielu jest artystów i/lub DJ-ów dobrych bądź bardzo dobrych, rzadko jednak spotyka się wirtuozów. JR Seaton bez wątpienia się do nich zalicza, czego dowód poniżej. Załączony podcast to prawdziwe cudeńko idealnie odzwierciedlające jego styl. Wszystkie składniki są w nim podane w idealnych proporcjach: nawiązania do stylistyki retro, w których Call Super jest przecież niezrównany, brzmienia współczesne, elementy taneczne, ale i melancholijne momenty drobnego wytchnienia. Pomimo braku widowiskowych „szarż”, efekt jest po prostu imponujący, bo całość jest dopracowana co do najmniejszego detalu, do czego Call Super przyzwyczaił zresztą także w ramach swoich studyjnych dokonań.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.