PLAYLISTA: synthpop do słuchania podczas jazdy pod prąd na rowerze bez trzymanki

Szukałem numerów, które chciałbym usłyszeć przed zderzeniem z samochodem (co jest raczej nieuniknione, gdy się zasuwa pod prąd rowerem). Liryki nie miały większego zdarzenia, raczej zerkałem na tempo i rytm; nie każda jednak ścieżka rozpędza się w trzy sekundy – np. w przypadku „Hasta la Verdad” trzeba poczekać na błogie synthy i czuły głos Javiery Mena. Starałem się połączyć przeszłość z teraźniejszością. Kolejność nie jest do końca przypadkowa, jakby ktoś pytał. Zadbałem także o to, aby był to składak emocjonalnie rozbity, gdzie znajdziemy ekstatyczne uniesienia, różowe gumy do żucia, radosne pląsy w zdezelowanych klubach disco po 23, smutne statusy na fejsie, dream popowe wiersze, shoegaze’owe zauroczenia oraz whisky. No, mniej więcej.

 

One Reply to “PLAYLISTA: synthpop do słuchania podczas jazdy pod prąd na rowerze bez trzymanki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.