PLAYLISTA: film noir

Chciałem stworzyć soundtrack do nieistniejącego filmu noir, ale sprawa trochę mnie przerosła i wyszedł z tego raczej neo-noir; co może nie jest takie złe. Okazało się także, że musiałem naprędce stworzyć scenariusz, żeby to wszystko miało ręce i nogi. Główny zarys wygląda tak:

Detektyw A. prowadzi od dłuższego czasu marny żywot. Żona odeszła z jego najlepszym kumplem, konto wciąż świeci pustkami (jest mało przedsiębiorczy), wolny czas spędza przede wszystkim na piciu cydru.

Pewnego listopadowego dnia słyszy delikatne pukanie do drzwi – to ona. Zagadkowa blond-brunetka zleca zadanie odnalezienia młodszego brata. Po początkowej odmowie detektyw ulega. Znów musi zanurzyć się w niepojętym podziemiu Radomia. (Nie mam pomysłu na tytuł, wszelkie propozycje mile widziane).

I teraz uwaga: soundtrack ma kilka kluczowych momentów. „Thread” Deaf Center jest, w moim mniemaniu, idealnym wprowadzeniem widza w ten przerażający świat. Pod trzecim indeksem kryje się „Ghost” Petera Evansa, mogący być tłem pierwszych przesłuchań w jednym z zapomnianych barów. Najważniejsza jest „piątka” – „Enter Paradise” Vatican Shadow. Byłby to główny utwór, motyw przewodni. W przypadku „Origin” emptyseta najtrafniejszą sceną mogłyby być tortury – detektyw A. natrafia na trop, lecz zostaje pojmany. Na szczęście później wszystko przebiega pomyślnie, sytuacja zostaje teoretycznie opanowana. Sprawa zmierza do szczęśliwego zakończenia, gdy wtem pojawia się nowy wątek, kiedy główny bohater zaczyna rozumieć, jak został perfidnie wmanewrowany i przestaje oddzielać rzeczywistość od fikcji. Dlatego ostatnią ścieżką jest „Sworm to Secrecy Part I” Heleny Hauff.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.