Piotrek Markowicz

Na początku 2017 mocno propsowałem „Natural Disaster” Palmer Eldritch. Tym większa była moja radość, gdy w październiku Piotrek Markowicz, połowa duetu PE, wydał w Trzech szóstkach „Low Expectations”.

Z miejsca urzekła mnie okładka, ale najmocniejszą stroną „Low Expectations” okazało się emanowanie bliżej nieokreślonym, nie nastawionym na konkretnie uczucia i reakcje ambientem. Elastyczność tego albumu doprawdy absorbuje. Mechanizm działania albumu pozbawiony jest wyraźnych sugestii – opiera się na uniwersalnych, plastycznych dźwiękach.To słuchacz posiada wszystkie karty.

Całość powstawała głównie dla własnej zabawy – ustawiałem niekończące się pętle na różnych urządzeniach i po prostu słuchałem, jak wzajemnie się uzupełniają i rozjeżdżają. Ten materiał stworzony jest z potrzeby ucieczki. Mówię o tym, bo eskapizm ma złą prasę. A mi się wydaje, że eskapizm jest bardzo ważny, daje odpocząć ludziom, trzyma społeczeństwa w całości. Bez niego wszystkim nam wystrzeliłyby bezpieczniki i byśmy się wymordowali.” – tak opisuje swoje dzieło Piotrek.

Podczas nagrywania użyto samplerów korg es-1, Akai mpc500, enerdowskiego pogłosu sprężynowego, kilku kostek gitarowych i czterośladu Tascam 244.

facebook

bandcamp

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.