Bastard Disco – Warsaw Wasted Youth (2017)

Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy świat potrzebuje kolejnych …And You Will Know Us by the Trail of Dead circa 1999 – 2001. Podejrzewam, że nie do końca, ale nie ma sensu narzekać – i taki post-hardcore w 2017 może być bardzo przyjemny. Podoba mi się patent Bastard Disco na głośne, trzeszczące piosenki, które zarazem są konkretnie wygładzone. Jeśli wokalista przez chwilę krzyczy, to w taki sposób, aby nikt się nie przestraszył; dlatego też nie będziecie musieli czekać do północy, gdy będziecie chcieli usłyszeć „Warsaw Wasted Youth” w jakiejś audycji radiowej. Z tego względu nie dziwi mnie, że o Bastard Disco dużo się mówi, nie tylko na anonimowych niezal stronach (wystarczy właściwie uruchomić wyszukiwarkę) – w Polsce, w niektórych kręgach, istnieje ukryta słabość do gitarowej alternatywy nie przekraczającej umownej granicy hałasu. W tych okolicznościach nie jest łatwo wypracować brzmienie nieocierające się o nijakość. A „Warsaw Wasted Youth” bezbarwne nie jest: to zrozumiały, melodyjny, przystępny post-hc wstrząśnięty równie komunikatywnym noise rockiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.